facebook
 

Co gdzie kiedy

Nasze wspólne treningi

środa, g. 19.30-20.30 - Szkoła Podstawowa, ul. 3 Maja 23, Niepołomice, zajęcia ogólnorozwojowe na sali gimnastycznej. POTRZEBNA WŁASNA MATA!


piątek, g. 18.30-19.30 - Arena Lekkoatletyczna w Kłajutrening na bieżni, grupa początkująca i zaawansowana.

 

sobota, g. 8.00-10.00 - NLF - Next Level Fitness w Staniątkach - siłownia

niedziela, g. 9.00 - Puszcza Niepołomicka, zbiórka i wspólna rozgrzewka na parkingu z akcesoriami gimnastycznymi przy drodze w kierunku Szarowa.


Składka na cele statutowe Stowarzyszenia: 25 zł miesięcznie lub 120 zł za pół roku.

Zajęcia czwartowe dla początkujących - bezpłatne.

Konto (BNP PARIBAS)
45 1600 1462 1894 6214 7000 0001 (dopisek: składka na cele statutowe, imię i nazwisko, za jaki okres)

 
 

Kasia i Edek na biegówkach - relacja z Jakuszyc

Data publikacji: 2016-03-08 09:00  |  Data aktualizacji: 2016-04-14 09:54:00
Kasia i Edek na biegówkach - relacja z Jakuszyc

Dawno się nie widzieliśmy!
W poszukiwaniu zimy zapędziliśmy się z Edwardem w Góry Izerskie, aż do Jakuszyc, jak zwykle o tej porze roku na Bieg Piastów. I tym razem znaleźliśmy to czego szukaliśmy - śnieg i piękną pogodę, a także świetnie przygotowane trasy narciarskie.


Startowaliśmy od piątku do niedzieli, każde na dwóch dystansach. Chronologicznie powinnam zacząć od chwalenia się, bo w piątek osiągnęłam sukces! Byłam dziewiąta w swojej kategorii wiekowej, na 56 startujących w biegu na 12,5 km.
W sobotę najdłuższy bieg - w tym roku 51 km, tym razem bez nadmiernych atrakcji, również bez niespodzianek, ale i bez rekordów. No, może z wyjątkiem stresu przedstartowego: Edward: Nie widziałaś kluczyków od samochodu?!!??!!! Były w kieszeni kurtki!!! Nie ma ich!!!! Ktoś mi ukradł!!!! Ja: A w drugiej kieszeni? Edward: Nie ma!!!! Co my teraz zrobimy??? A nie, jednak są… Sami przyznacie, że nawet nie ma o czym pisać.


Oboje obroniliśmy swoje zeszłoroczne pozycje, choć ze znacznie gorszymi czasami, podobnie jak wszyscy inni zawodnicy. Słońce i ciepło spowodowały, że narty wcale nie chciały jechać i wszyscy przesuwali się do przodu jak w zwolnionym filmie. O dziwo nikt jednak nie narzekał, atmosfera z godziny na godzinę stawała się coraz bardziej piknikowa.


W niedzielę warunki się zmieniły, słońce zaszło za chmury, temperatura spadła, nie musiałam więc długo czekać na mojego ambitnego męża, który w towarzystwie zaledwie pięciuset śmiałków wystartował na 25 km łyżwą, w najbardziej wymagającym biegu.


Nasza polarna wyprawa była bardzo udana, ale brakowało nam jednego - Waszego towarzystwa, które zwykłe starty zmienia w niepowtarzalną przygodę! Po cichu liczymy jednak, że kiedyś i to się zmieni.

 

Katarzyna Kowalska

"Niepołomice Biegają"

 
 

Strona została sfinansowana ze środków FIO