facebook
 

Co gdzie kiedy

Nasze wspólne treningi

środa, g. 19.30-20.30 - Szkoła Podstawowa, ul. 3 Maja 23, Niepołomice, zajęcia ogólnorozwojowe na sali gimnastycznej. POTRZEBNA WŁASNA MATA!


piątek, g. 18.30-19.30 - Arena Lekkoatletyczna w Kłajutrening na bieżni, grupa początkująca i zaawansowana.

 

sobota, g. 8.00-10.00 - NLF - Next Level Fitness w Staniątkach - siłownia

niedziela, g. 9.00 - Puszcza Niepołomicka, zbiórka i wspólna rozgrzewka na parkingu z akcesoriami gimnastycznymi przy drodze w kierunku Szarowa.


Składka na cele statutowe Stowarzyszenia: 25 zł miesięcznie lub 120 zł za pół roku.

Zajęcia czwartowe dla początkujących - bezpłatne.

Konto (BNP PARIBAS)
45 1600 1462 1894 6214 7000 0001 (dopisek: składka na cele statutowe, imię i nazwisko, za jaki okres)

 
 

Co wydarzyło się w Kluszkowcach?

Data publikacji: 2016-04-14 08:00  |  Data aktualizacji: 2016-04-14 08:57:00
Co wydarzyło się w Kluszkowcach?

W weekend 8-10 miał miejsce obóz biegowo-jogowy naszej ekipy "Niepołomice Biegają". Co wydarzyło się w Kluszkowcach?

 

Ekipa "Niepołomice Biegają" zawsze działa drużynowo. W zeszły weekend liczną grupą uczestniczyliśmy w obozie biegowo-jogowym w Kluszkowcach. W swoje progi zaprosił nas Hotel Pod Wulkanem. Gościnnie naszymi obozowymi trenerami zostali Bartosz Gorczyca i Ewa Majer. Nie zabrakło oczywiście także Ilyi Markova oraz Gosi Markov, naszej ulubionej joginki, która cuda potrafi zdziałać ze zmęczonymi ciałami biegaczy, by były gotowe na kolejne wyjście na bieganie w górach.

 

Opisuje to - jak zwykle doskonale - nasz poeta Edward oraz ilustruje obrazem - Ania, fotografka...

 

Link do galerii:

https://plus.google.com/photos/109249705120753765342/albums/6271987780195593537?cfem=1

i wiersz:

 

Poobozowe wspomnienia z Kluszkowców

Nasz trenerze, nasz kolego
wymyśliłeś dnia pierwszego,
bieg wokoło góry Wdżaru,
Ty chyba nie masz umiaru

Dnia drugiego jem śniadanie,
a tu wzywa na bieganie
Ewa, Bartek, trener nasz,
biorę buty, no i w las.
Mżawka, mgła, błoto na trasie
szepczą czule, hej ultrasie,
trasa łatwa, żadne trudy,
najwyżej ubrudzisz buty.
A po biegu Gosia znana
przećwiczyła nam kolana.
Hej jogini, hej joginki
nie róbcie skwaszonej minki.
Gosia weźmie Was w obroty
nie myślcie, co będzie potem.
Weźcie kocyk jeden, dwa,
z jogą fajnie będzie Wam.
Potem klocek między uda,
taki klocek czyni cuda.
Paskiem zaś skrępujcie ręce,
czego w życiu trzeba więcej.
Tak zmęczeni, skrępowani
jesteście zrelaksowani.

Dnia trzeciego zaraz z rana,
Nasza grupa ukochana
dała susa nad jezioro,
gdzie cierpienia było sporo.
Były ochy, były achy,
bolały uda i pachy,
lecz w sercach radość gościła,
atmosfera była miła.
W końcu nastał czas rozstania
Więc na koniec powiem Wam
ćwiczyć z Wami to jest szpan.

 

 
 

Strona została sfinansowana ze środków FIO